Obserwatorzy

26 sierpnia 2013

Miała być dzisiaj moja opinia o balsamie od Efektimy, ale zapomniałam zrobić zdjęcia, więc postanowiłam przygotować dla Was moją odpowiedź na Tag 50 faktów o mnie.
Mam nadzieję, że się nie wynudzicie :)


1. Gdyby ktoś nie wiedział, to mam na imię Kasia - zdecydowanie bardziej wolę zdrobnienie swojego imienia, chociaż częściej używam wersji urzędowej ;)

2. Od trzech lat jestem żoną swojego męża, a jesteśmy ze sobą od dziewięciu.

3. Miałam 20 lat gdy wyszłam za mąż, co dla wielu osób było zjawiskiem nienormalnym- po prostu stwierdziliśmy, że długo jesteśmy razem, mieszkamy ze sobą, więc na co czekać? :)

4. Mój mąż jest starszy ode mnie o 5 lat i myślę, że właśnie z tego powodu (tfu tfu) tworzymy udany związek, bo myślimy tak samo racjonalnie. Nigdy nie lubiłam chłopców w moim wieku.

5. Kocham dzieci. Swoich niestety jeszcze się nie doczekałam, ale jestem pewna, że wkrótce to się spełni. Mam wybrane imię zarówno dla dziewczynki, jak i dla chłopca.

6. Jestem jedynaczką, wychuchaną i wydmuchaną, bo rodzice długo na mnie czekali. Czy rozpieszczoną? W dzieciństwie na pewno, od czasów gimnazjum i moich buntów sporo się zmieniło;)

7. Tak, dałam popalić rodzicom :) Wagary + odbieranie z komisariatu i upicie do nieprzytomności w wieku bodajże 16 lat zmieniło podejście moich rodziców do mej skromnej osóbki :D Jednak mimo moich drobnych odchyleń zawsze miałam i mam w nich oparcie i zawsze mogę na nich liczyć.

8. W dzieciństwie lubiłam bardziej chłopięce rozrywki- skakałam po drzewach, bawiłam się samochodami. Kiedyś dostałam deskorolkę, którą przejechałam może z 20m po czym tak się wywróciłam że zdarłam całą buzię :D Krechę na nosie mam do tej pory :) 

9. Kocham zwierzęta. Pamiętam, że w dzieciństwie mieliśmy papugę, która jadła z tatą z jednej miski zupę pomidorową :D

10. Od zawsze lubiłam psy, jednak nie wiedzieć czemu one nigdy nie traktowały mnie jako swoją właścicielkę, tylko zawsze moją mamę, być może dlatego, że ona zawsze je karmiła.

11. Kilka lat temu przygarnęłam pod swój dach bezdomnego rottweilera. Gdy przyprowadziłam go na podwórko, tak wszyscy pochowali się do domu ze strachu bo rzeczywiście wyglądał groźnie, ale to tylko były pozory. Niestety, któryś z życzliwych sąsiadów go prawdopodobnie otruł trutką na szczury i nie udało się go odratować, po prostu zasnął przytulony do mnie, kilka minut przed przyjazdem weterynarza. Ciągle mam go przed oczami bo tak mądrego i ułożonego psa nie było mi dane więcej spotkać.

12. W późniejszym czasie przywiozłam sobie ze wsi małego, zaniedbanego kota, który jest ze mną po dziś dzień i nie możemy bez siebie żyć :D

13. Jestem nieśmiałą osobą. Gdy kogoś nie znam, zawsze się denerwuję i nie bardzo wiem co mam powiedzieć. Przez swoją nieśmiałość sporo straciłam, ale czasu cofnąć się nie da.

14. W gronie znajomych, przyjaciół jestem osobą otwartą i przebojową.

15. Jestem osobą szczerą i tę cechę bardzo cenię u innych osób. Nienawidzę osób dwulicowych, co "w oczy przyjaciele, a za plecami sk**wiele".

16. Jestem mega wrażliwa i uczuciowa. Płacz wywołuje u mnie wiele czynników- romantyczne albo tragiczne sceny w filmach, piosenki. Nawet jak wypowiadałam przysięgę w kościele to załamał mi się głos i łzy w oczach stanęły :D

17. Nie lubię zwierzać się ze swoich problemów, zdecydowanie bardziej wolę sama spokojnie zastanowić się nad ich rozwiązaniem.

18. Ale słuchać innych lubię i umiem, jeśli jest to potrzebne pomagam szukać rozwiązania problemu.

19. Już wkrótce zostanę matką chrzestną prześlicznej panienki o imieniu Julia, mającej już prawie trzy miesiące i przesyłającej prześliczne uśmiechy :) Oj będzie na te uśmiechy wyrywać w przyszłości :D

20. Wracając do mojej ślicznotki, to gdy dowiedziałam się że przyszła na świat to oczywiście się poryczałam:D a jakże by inaczej :)

21. Odkąd skończyłam szkołę od razu poszłam do pracy. Pamiętam, że zakończenie było 30 kwietnia, a ja 2 maja już byłam w pracy.

22. Tak, nie poszłam na studia i tej decyzji wcale nie żałuję. W dzisiejszych czasach jest to tylko zbędny papier bo bez znajomości szansa na znalezieniem pracy w zawodzie graniczy z cudem.

23. Nie wykluczam, że w przyszłości może zmienię zdanie, ale póki co nawet o tym nie myślę.

24. Dwa lata temu coś mi odbiło i zapisałam się do szkoły policealnej dwuletniej na kierunek technik usług kosmetycznych. Jak szybko się zapisałam, tak szybko zmieniłam zdanie wmawiając sobie, że przy zaocznej szkole i moim trybie pracy nie będę miała przez bite dwa lata ani jednego wolnego weekendu. Jak to się mówi, głupi wytłumaczenie sobie zawsze znajdzie ;)

25. Decyzji o przerwaniu nauki w tej szkole po dziś dzień nie mogę sobie darować i bardzo jest możliwe że zacznę raz jeszcze, w tym roku.

26. Niestety często mam tak, że coś zaczynam i nie kończę a później pluję sobie w brodę.

27. Odkąd pamiętam to cały czas się odchudzam.

28. Mam to chyba genetycznie uwarunkowane po babci i zaczynam wątpić że kiedyś uda mi się tę walkę zakończyć ;)

29. Przed ślubem straciłam naprawdę dużo kilogramów i był to mój największy sukces. Niestety, wydarzenia z końcówki 2010 roku spowodowały u mnie pewien rodzaj depresji który po prostu zajadałam, totalnie zamykając się w sobie.

30. Można powiedzieć, że od zeszłego września dopiero powoli zaczęłam wracać do siebie i otwierać się ponownie na ludzi.

31. Prawda jest taka, że sporo w tym pomogło mi założenie bloga. Żałuję, że nie założyłam go wcześniej, wtedy być może szybciej doszłabym do siebie.

32. W czasach liceum, w szczególności w 2 i 3 klasie każdy weekend spędzałyśmy z dziewczynami w klubach, dyskotekach.

33. Wtedy nie było ważne to gdzie idziemy tylko to, że idziemy razem pobawić się i odstresować przed kolejnym ciężkim tygodniem.

34. Gdy ktoś zajdzie mi za skórę jestem mściwa i wredna, oczywiście w granicach rozsądku.

35. Mama mi mówi, że jestem agresywna :D Mam tendencję do przeklinania, nawet w błahych sprawach.

36. Czasami mówię to co mi ślina na język przyniesie nie zważając na konsekwencje.

37. Jestem romantyczna, lubię od czasu do czasu pobujać w obłokach, wyobrażając sobie różne rzeczy, których nie zrobię poprzez zdrowy rozsądek.

38. Zdecydowanie bardziej wolę coś zaplanować, aniżeli iść na spontan.

39. Jestem osobą punktualną i tego samego oczekuję od innych osób. Wychodzę z założenia że lepiej jest być przed czasem i ewentualnie zaczekać aniżeli później świecić oczami.

40. Lubię osoby słowne i rzeczowe. Po prostu albo tak, albo nie. 

41. W lato telewizor może dla mnie nie istnieć, ale radio gdzieś w tle grać musi. Jakież to lato bez muzyki? :)

42. W zimę natomiast uważam telewizor za rzecz naprawdę przydatną, w szczególności gdy telewizor łączy się z dobrą komedią, najlepiej romantyczną:)

43. Przez całe liceum nienawidziłam czytać książek. Czy to lektury, czy luźne tytuły, nieważne. Miałam wstręt po tym, jak zostałam zmuszona przez polonistkę do przeczytania Lalki. Całe szczęście już mi minęło, aczkolwiek unikam tytułów mających więcej niż 600 stron. ;)

44. Mieszkam pod Warszawą. Gdyby nie to, że w mojej miejscowości postawili Centrum Handlowe, pewnie do tej pory byłaby to dziura zabita dechami :D

45. Nie wyobrażam sobie mieszkać w Warszawie. To nie moje klimaty, jest za głośno, zbyt tłumnie. Zdecydowanie bardziej wolę ciszę i ogródek:)

46. Palę, choć nie chcę. Nie mam chyba silnej woli do rozstania się z nałogiem, chociaż wiem, że szkodzi.

47. Prawo jazdy mam od 4 lat. Jestem kierowcą czynnym, nie wyobrażającym sobie życia bez samochodu. Komunikacja miejska to nie moja bajka.

48. Nie lubię wśród ludzi chamstwa . Mimo tego, że jestem nieśmiała kilka osób dostało ode mnie wiązankę- np. za krzywe parkowanie :D

49. Jestem kłótliwa, ale i szybko się godzę.

50. Mam anielską cierpliwość, ale do czasu.

Mam nadzieję, że wytrwałyście te 50 faktów o mnie i co nie co się dowiedziałyście:) Pisane są od ręki, nic nie poprawiam, chociaż z punktu na punkt coś wpadało mi do głowy postanowiłam nic nie zmieniać i zostawić pierwszą myśl.

Tak jak to czytam to wydaje mi się że jestem dość specyficzna ;)

9 komentarzy:

  1. ja też zawsze wszystko planuję. kocham wszystkie zwierzęta

    OdpowiedzUsuń
  2. Już są takie stereotypy, że jak 20 lat i wychodzi za mąż to dziwne ;/ 34 punkt pasuje też do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. kochana, to Ty masz 23 lata dopiero?

    OdpowiedzUsuń
  4. 9. to musiało świetnie wyglądać :D
    ja miałam papużki faliste swego czasu ale tak się darły tzn. śpiewały że już drugi raz bym tego nie wytrzymała jakbym miała je mieć ponownie

    OdpowiedzUsuń
  5. Straszna historia z psem. Nie rozumie dlaczego ludzie posuwają się do takich czynów ;(

    OdpowiedzUsuń
  6. 80% faktów- jakbym czytała o sobie:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz, motywuje mnie on do dalszego działania;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...