Obserwatorzy

21 marca 2013

Malinowa MAMBA :D

O tym, że lubię peelingi zapewne już wiecie:) Mam kilka ulubionych w tym temacie, do których wracam chętnie i z uśmiechem na twarzy, jednak moja natura nie pozwala mi na stałe zostać przy określonych ulubieńcach, tylko każe mi szukać co i rusz czegoś nowego:) Swego czasu kupiłam gruboziarnisty peeling z Joanny o ładnym, ananasowym zapachu i dość ostrych granulkach, który spełnił moje oczekiwania. Z racji tego, że w moich okolicach te peelingi nie są dostępne, postanowiłam przy wizycie w Hebe w Pruszkowie zaopatrzyć się w inną wersję zapachową tego peelingu:) Padło na soczystą malinę, którą chcę Wam dzisiaj w skrócie przedstawić:



Joanna Fruit Fantasy, Soczysta Malina, gruboziarnisty peeling do ciała, 200ml/ 8-10zł

Od producenta:
Poczuj fascynujący aromat soczystej maliny. Spraw, by rytuał pielęgnacji Twojego ciała był przyjemny i energizujący, aby przywodził na myśl najsłodsze wspomnienia. Peeling doskonale usuwa zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka. Sprawia, że Twoje ciało staje się wygładzone i odświeżone - spróbuj, a już nigdy nie zamienisz tej owocowej świeżości na nic innego.

Skład:
Aqua, Polyethylene, Sodium Laureth Sulfate, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Parfum, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Xanthan Gum, Triethanolamine, Polyquaternium-7, Propylene Glycol, Rubus Idaeus Extract, Disodium EDTA, Benzyl Alcohol, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolino ne, Methylisothiazolinone, CI:45100, CI:16255


Zamknięty jest w wygodnej tubie, zamykanej na zatrzask. Wydobycie peelingu jest bezproblemowe, tym bardziej że konstrukcja tuby pozwala na zużycie również resztek;)



Po wydobyciu na dłoń widzimy konsystencję rzadszego żelu z mnóstwem drobinek ścierających, która świetnie rozprowadza się na ciele i delikatnie pieni, dzięki czemu aplikacja peelingu jest prostsza i staje się on bardziej wydajny.



Zapach... Tu moje serce aż mocniej zabiło:) Przypomina mi zapach dzieciństwa, zapach mamby malinowej... Przepiękna, słodka malinka, bez chemicznego smrodu. Podczas aplikacji przenosi się zarówno na ciało jak i na całą łazienkę, szkoda tylko, że tak szybko znika...

A działanie peelingu?
Granulki podczas aplikacji nie rozpuszczają się, są ostre ale nie podrażniają skóry, tylko delikatnie ją masują. Świetnie złuszczają martwe komórki naskórka, pozostawiając skórę gładką, pachnącą i miękką.Peeling niestety w żadnym stopniu nie nawilża ani nie natłuszcza skóry, więc konieczny jest balsam.

Za dobre złuszczanie, przepiękne zapachy, niską cenę i dużą wydajność bardzo polubiłam te peelingi i naprawdę wracam do nich z uśmiechem na twarzy :)

11 komentarzy:

  1. Bardzo drobniutki. Ja taki podobny mam z Hean. A w zapasach mam drapaka z Farmony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drobinki rzeczywiście wyglądają na małe, ale w rzeczywistości bardzo dobrze sobie radzą:)

      Usuń
  2. Wygląda bardzo fajnie. Jak na razie zużywam peeling z Oriflamu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Drobinki raczej nieliczne, chyba, ze zdjęcie to inaczej uchwyciło.

    OdpowiedzUsuń
  4. wyglada fantastycznie, musze poszukac po sklepach bo tez chce miec taki:)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam tę firmę, zapachy ma po prostu obłędne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaki żarówiasty kolor tego peelingu;)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie miałam ale zapach jego musi być cudowny!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam każdy z tej serii! Są cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  9. Podpisuję się obiema łapkami pod Twoim zdaniem. Dodam tylko, że ta seria zawsze wywołuje uśmiech na mej twarzy. No ewidentnie kojarzy mi się z żelami intymnymi Durexa ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam ale dwa inne zapaszki

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz, motywuje mnie on do dalszego działania;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...